|
1.1.2007 |
![]() |
|||||
| Pierwszy śnieg | Noworoczne bzy | Noworoczna róża | |||
|
|||||
|
|||||
|
|||||
|
|||||
|
|||||
|
|||||
|
|||||
|
|||||
| 14.2.2007 - Halo - mówię o szóstej rano w okno szeroko otwarte - pozdrawiam cię świecie. Za oknem miliardy nieznanych mi ludzi wszyscy znajomi, żywi i umarli. Ktoś właśnie pełznie pracowicie poprzez tunel śmierci, ktoś inny przez tunel matczyny prosto w narodziny. I tam są wszyscy, za oknem, a tutaj ja jeden, ani oddzielnie, ani razem. Tu przestrzeń - tam ciasnota. |
|||||
18.2.2007Służę jako podpórka dla drzewka, które uparcie rośnie w sufit. |
|||||
23.2.2007Moja website znowu funkcjonuje, działa też email nareszcie! Wróciłem do domu. Byłem trzy dni w Goerlitz w sprawie wystawy; trzy dni spędzone na nic, sprawy można było załatwić w trzy godziny. 10 razy w Polsce, bowiem mieszkałem/jadałem w Zgorzelcu. Mówię moim trzewikom, zostawionym na polskiej ulicy, gdy odpadła podeszwa, że już nigdy, ale to nigdy do nich nie wrócę. Sram na skowronki. |
|||||
|
|||||
|
|||||
|
|
|
|
|
![]() |
![]() |
|
| Goerlitz 02 | Goerlitz 06 | |
![]() |
![]() |
![]() |
| Goerlitz 11 | Goerlitz 17 | Goerlitz 04 |
Goerlitz widziane ze Zgorzelca, |
||
|
|||||
|
|||||
| 25.3.2007 Zajęć, że aż miło. Przygotowuję wystawę, co oznacza wielość haków i śrub, drutów, folii do pakowania, taśm klejących i sznurów. Także używania tych rzeczy, czyli kupa godzin i dni pracy. 29-tego przyjeżdża Mike ciężarówką po obrazy. Wernisaż 3 kwietnia. |
|||||
|
|||||
28.3.2007 |
|||||
![]() |
dostałem w ucho szpadryną, padłem, dwa kopnięcia w kręgosłup, rabunek w odbył się w sekundę... Pogotowie, policja, szpital... wiesz jakie to nudne? |
||||
![]() |
![]() |
||||
| żebym się przed tobą zasłaniał. | |||||
| 29.3.2007 Wcale nie robię min do gry, w której nie biorę udziału. Pojechały obrazy do Goerlitz, o! gdyby jeszcze można było zasnąć! Ale, ponieważ zasnąć nie można, trzeba się czymś zachwycać! Słońce wschodzi za oknem! |
|||||
|
3.4.2007 |
![]() |
![]() |
||||
| Otwarta tajemnica, mój ostatni obraz. | Abstract blue green | ||||
![]() |
|||||
| Born to fly | |||||
| 4.4.2007 Ale jestem uparty, jak sobie co postanowię, nie ma przeproś! Próbowano mi wybić z głowy szpadryną pomysł na wystawę w Goerlitz... nie dałem się, wystawa wisi, malarz chodzi... |
|||||
| 5.4.2007 Córka zamówiła mi wizytę u lekarki i zaprowadziła o poranku, pani doktor nakrzyczała, że nie powinienem chodzić ze wstrząsem mózgu, stwierdziła, że wciąż jestem w szoku, zrobiła badania, dała pastylki, zapowiedziała, że jeszcze tydzień wymiotów, bóli głowy i gorączek, wyznaczyła termin po świętach... Idę pospać. |
| 6.4.2007 Potworne bóle skopanego kręgosłupa dzisiaj przejęły rządy świata. Spałem 14 godzin po pastylce pani doktor. Czyste niebo. Nadal robię stronę do wystawy w Goerlitz. List z policji zaprasza mnie do foto/kartoteki, może rozpoznam zbójów... Szedłem wtedy wzdłuż ogrodu w miejscu dawnego muru berlińskiego, stali we trzech na przeciwnym rogu ulicy. Na uszach słuchawki, szedłem w muzyce, spojrzałem w lewo, na dole nowy ogród, pomyślałem, że mógłbym iść tamtędy, momentalnie zawróciłem, szli za mną... Spojrzałem na twarz tego w środku, w kapucy na głowie... Przepuścili, zaskoczeni jak ja... Poczułem niebezpieczeństwo, posiedziałem na ławce, znikli za kościołem, poszedłem spacerem w ulice, żeby się jeszcze przejść, musieli iść za mną jakieś 40 minut, dopóki nie wszedłem pod drzewa... To spojrzenie w twarz przypomniałem sobie w trzy dni po napadzie, twarz widzę w sobie wyraźnie. Jeśli nie ma go w kartotece, będziemy rysowali portret. Czujesz, ile zajęć... |
| 7.4.2007 Dzisiaj marzę... W ostatnim miesiącu zrobiłem DVD, działa świetnie, ale brakuje jej muzyki. Będę więc komponował i grał. Gdzieś są jeszcze kawałki sprzed 10 lat, pierwsze nagrania... mniejsza o nie, mam nowe możliwości technologiczne, program Garage Band zaprasza do prób, błędów i melodii... |
|||||
| 9.4.2007 Wielka Niedziela. Poranna kąpiel ziołowa w znacznym stopniu usunęła bóle, nie chciałem wracać do łóżka, poszedłem na spacer. Jasny wiosenny dzień. W parku setki arabskich i tureckich chłopaków, ale na bandytów pora zbyt wczesna. Nie podpieram się nienawiścią. |
|
|
|
|
| 5.5.2007 | |
Dzwoni Klaus z galerii w Worpswede, zaprasza na wystawę, czyli znowu tyram jak głupi! Obrazy już wiszą, tnę druki digitalne i pakuję je w ramy. |
|
a oto Klaus, fantasta |
|
| 07.05.2007 czas 23:18:48 Imię: Aldona Treść przekazu: Witam! Całkiem przez przypadek, znalazłam sie na twojej stronce www. Stronka bardzo mi sie podoba jak i cała twoja twórczość. Jeśli masz chwilkę, to bardzo bym chciała sie dowiedziec w jaki sposób tworzysz laserowe obrazy i jakiego programu to tego używasz. Z góry dziękuję. pozdrawia Aldona |
||
|
||
| 20.5.2007 | ||
![]() |
![]() |
|
Patrzę z zaciekawieniem, co oni robią... |
a to przecież Wanda i Wiesław, serdeczni jak 35 lat temu. | |
Odwiedziła mnie Wanda wraz z Magdaleną, która zrobiła mi serię portretów. |
||
|
||
| 30.5.2007 Dzisiaj się kończy moja wielka wystawa w NeisseGalerie w Goerlitz, jutro w Galerie im Moor. Maluję wszystkie dnie i noce. Setki digitalnych obrazów. |
||
|
||
![]() |
||
07.06.2007 czas 17:20:46 |
||
|
||
18.06.2007 czas 16:43:54 |
||
|
||
17.07.2007 czas 17:11:06 |
||
|
||
![]() |
||
| Późna jesień | ||
04.10.2007 czas 12:42:14 |
||
|
||
08.12.2007 czas 23:15:03 |
||
|
||
| 18.12.2007 czas 23:10:50 Imię: jędrzej p Treść przekazu: kiedyś, kiedyś, przypadkiem (nie ma przypadków:) trafiłem na Panskiego bloga. Bardzo dobrze było spotkać ślad pozostawiony przez Pana w sieci. Mam nadzieję że opisze Pan jeszcze wiele ciekawych historii. Co jakiś czas wchodzę i sprawdzam czy pojawiły się nowe notatki. Pozdrawiam bardzo mocno jędrzej p |
||
w odpowiedzi na pana poezje przesyłam tez własna moze pana zainspiruje :)
Szept wszechswiata
|
||
| 22.12.2007 czas 19:23:47 Imię: Piotr O Treść przekazu: Jakos wiem o Pana istnieniu, wszakze przypadkiem dzis po raz pierwszy uderzylem we wlasciwa strone i zadzwieczalo prawdziwie. Budzi Pan moja szczera i bezinteresowna sympatie. Zycze wszystkiego dobrego dla Pana i Panskiej tworczosci. Serdecznie Piotr O |
||
|
||
| 28.12.2007 czas 20:05:57 Imię: Maurice Treść przekazu: Hallo Wieslaw, Ich moechte gern ein Bild (Spirale) als Logo fuer meine Gruppenseite verwenden. Eigentlich haette ich noch lieber "planet traeumt" genommen, aber das sah dann am Ende nicht so gut aus. Die Gruppe heisst "Aktive Traeumer", obwohl ich, seit ich auf deinen Seiten gesurft bin, sie auch gerne "Bruderschaft des Jetzt" nennen wuerde! Das trifft's naemlich sehr gut - und auch ich habe Sehnsucht. Ich freue mich, einen so spannenden Nachbarn in Kreuzberg zu haben! Ich hoffe das ist okay fuer dich. Ich wuerde auch gern auf deine Seite verweisen, weiss aber nicht wie ich das machen kann - vielleicht finde ich noch einen Weg. Wenn du an der Gruppe interessiert bist, schicke ich dir gerne mehr Informationen. Vielleicht hast du ja Lust mal vorbeizukommen und mitzutraeumen... Alles Gute, Maurice |
||
"Ja, mein Freund, wer immer Du auch bist
|
||
| 2.01.2008 Wieczór minął w pokoju, noc przynosi rozumienie. Pół roku nie pisałem do Ciebie na tej stronie. Och, wiersze notowane na kartkach zdają się niewarte przekazu. Dnie robiły się krótsze, a ja naiwny sądziłem, że zmierzają do śmierci... W ostatni dzień roku zdołałem odpisać na maile z półrocza, jutro sięgnę do starszych... Dlaczego takie odosobnienie? To zdanie: bywa w życiu ciemność taka, że człowiek nie może widzieć, pisać, czytać... Ale dnie robią się już dłuższe, wracam do życia, skoro śmierć nie dana. |
||
| A personal note from the desk of: Howard Ely, Managing Editor Dear Wieslaw Sadurski, I am delighted to inform you that your poem "The Mystery Of Gravity" has been awarded our prestigious Editor's Choice Award because it displays an original perspective and unique creativity -- judged to be the qualities found most in exceptional poetry. Congratulations on your achievement! |
||
Editor's Choice Award |
||
| zacytuję ten wierszyk dla Ciebie - piszę po polsku, angielsku, niemiecku... | ||
| po prostu nie jestem podłączony do prawa powszechnego ciążenia a oni mówią że wariat i mają świętą rację! nikogo wszak nie zabiłem nikogo nie okłamałem nikomu nie uwierzyłem pozwalam się zapylać pszczołom z jesiennych lasów robię skrzypce w głowie mam to co nad głową słoneczko - panie! panowie! |
I'm simply not connected to the law of common gravity and they say I am crazy maybe it's right to say so! I've never killed anybody never believed anybody never lied to anybody I let the bees pollinate me I change autumn forests into violins that which is above me is in me the sun! ladies and gentlemen! |
|
| 3.01.2008 Nieco śniegu, nieco mrozu, łagodna zima w Berlinie. Wyszedłem ze dwa/trzy kroki z ciemności i zdumiewam się, nie wiedziałem, że było aż tak ciemno... W dole ostatniego półrocza nie czytałem ani surfowałem. Ryszard prosi o pomoc w internecie, więc jest surfowanie. W godzinę później podaję me imię nazwisko i odwiedzam strony różne. Blog argentyński z obrazami Blake, Bosch, Sadurski. Amerykańskie strony, eseje o religii, bogu i psychologii ilustrowane mymi obrazami. Są tu i tam wiersze i melodie tworzone do obrazów. Galeria malarstwa Top 100 Artystów, gdzie stoi alfabetycznie Picasso, Redon, Rembrandt, Sadurski... To od czapy! Żeby mnie może pocieszyć, albo co...? Veronique moja córka żartuje, że aby patrzeć ktoś kupi obraz a ja zimowe buty Jest blog Anuradha malik Jagdhari, cytuję fragment z mym obrazkiem. |
||
Tuesday, December 11, 2007 There are no coincidences in life... I sat down in front of my PC wishing that I were an artist. I could have easily painted what ever I see and life would have been so much more blissful. Now, whenever I write something I try and find some similar image from the web beforehand. I feel an image makes reading anything more pleasurable. My son often cribs that books appropriate to his age don't have many pictures any more. I agree with this completely. A picture can speak more that thousand words. I wanted to share my experience of seeing a person made out of light. I believe he was Krishna, but we will dwell on that later. So I opened Google image search and started looking for paintings on meditation. I usually look for photographs, this time some how I wanted a painting. Lo and behold I come across this image amazingly similar to what I had seen. I could feel the hair on my nape standing, goose flesh all across my body. How could this be possible! I spend an hour seeing all the paintings by this artist Wieslaw Sadurski and reading about him. He says he has been having these visions that he has painted . Please visit http://www.wisarts.com/ and see for your self. In fact I realized I have used another of his paintings on this site without realizing who was the artist. I will write the post about my experience later. Right now I am awestruck at this new found information.Posted by Anuradha malik Jagdhari at 2:10 PM ------ Alban, Teacher of God said... Dear Anuradha, I looked at the paintings by Wieslaw. They are truly amazing. I like the creation series and the energy patterns a lot. Did you see the Christmas tree? Thanks for the link. Cheers, Alban, December 12, 2007 11:29 PM ------ Anuradha malik Jagdhari said... yes Alban I agree with you they are truely amazing. There are so many things there which are reflection of what I have experienced. For a while I could just stare at the screen. How can two people seperated by thousands of miles and decades see the same things! December 12, 2007 11:42 PM |
||
![]() |
Anuradha malik Jagdhari jest prawnikiem, szczęśliwą matką i żoną, zajmuje się medytacją, pisze o swych doświadczeniach. Jej pytanie powyżej - Jak może dwoje ludzi oddalonych od siebie o tysiące mil i dziesiątki lat widzieć te same rzeczy? Odpowiem, także dla Ciebie, tutaj. Zdumiewające, ona pisze dokładnie w 32 rocznicę, bowiem 11 grudnia 1975 zacząłem malować to płócienko, w trzeci dzień pracy malarskiej, trzeci dzień nowego wcielenia. Skończyłem w wigilię. |
|
| Jest przestrzeń zawierająca nieskończoną ilość obrazów. Wszystkie są tam, i jeszcze więcej. To przestrzeń, w którą nie można wstąpić. Przeszkodzą Ci uczucia, pamięci, zrozumienia, udręki. Wszystkie doznania, pomyślenia, nadzieje. To, co znane, stanie Ci w drodze. Nieznane nie weźmie pod rękę. A przestrzeń jest ludzka, nieskończona, otwarta. Tęskno Ci do niej? Dobrze mieć sprawne ciało, wykształcony umysł, otwarte serce. Trzeba znać sposób: wyrzeczenie. Możesz się wyrzec Twego rozumienia, czucia, postrzegania? Porzucić przeszłość i lęk? Opuścić rodzinę, człowieczeństwo i siebie? To prawie nie boli. A kiedy już zupełnie pusto, ani się spostrzeżesz, a przestrzeń wszystkich obrazów jest w Tobie. Wszystko jest w Tobie, kiedy Ciebie nie ma... |
||
| 5.01.2008 Straszna nowa wojna w Kenii, potworne stare wojny. Nie mam żadnego zdania, jedynie bolesny wgląd. Dziś całodzienna praca, wieczór z "Tym, z którym tańczy wilk". Piękny film, z Krzyśkiem F. Człowiek/kombajn. Ogląda film, opowiada historie, robi częste zapiski w notesie, na uszach ma słuchawki mp3/player, słucha bluesów, które mu nagrałem... Napoleon natchnieeenia, mówi ciocia Genia. Krzyś przyjechał z Kwidzynia, by@ na pogrzebie Waldiego.. Uszanować jego kostki chwilą uniesienia. Widzieliśmy się raz ostatni na pogrzebie Christiana Skrzyposzka na pięknym cmentarzu. Komentarz Waldiego cudny: - Christian zawsze lubił ładnie mieszkać. Umarł też Andrzej Szmidt, wielki poeta, brat serca. Cóż, w zacnym wieku więcej przyjaciół krewnych znajomych jest po tamtej stronie... I dobrze! Przecież nowi rosną ku śmierci... |
||
| 7.01.2008 Drzewo nie ma wyboru, musi rosnąć. Jeśli nie rośnie - umiera. Uzupełniłem biografię. Pada deszcz, promyki słońca w południe, drą się stada ptactwa na drzewach w podwórku, oznajmiając wiosnę? Wieczorem nagroda za prace dnia, Szekspir in Love. I nikt nie przeszkadzał.. |
||
| 8.01.2008 A to dobre! Znów o wierszyku cytowanym powyżej 3.01. A personal note from the desk of: Howard Ely, Managing Editor Dear Wieslaw Sadurski, I am delighted to inform you that your poem "The Mystery Of Gravity" has been awarded our prestigious Editor's Choice Award because it displays an original perspective and unique creativity -- judged to be the qualities found most in exceptional poetry. Every so often, as our Editors review the poems that have been presented our Editor's Choice Award, they personally select a few poems that they believe would have a wonderfully expressive quality if read by a professional reader. Your Editor has suggested that you become one of 33 poets whose artistry will be recorded professionally as a special part of a new CD poetry collection -- The Sound of Poetry. I would like your permission to include your poem "The Mystery Of Gravity" in this highly acclaimed and internationally distributed collection. The Sound of Poetry, released as a 33-track, three-album CD set (one track for each poet), features an inspiring introduction as a prelude to the selected artistry, as well as a brief commentary about each featured poem and poet. Captivating Baroque music forms the background to the spoken words. These albums will instantly become a treasured keepsake to all who see, hear, and enjoy them. Sincerely, Howard Ely, Managing Editor |
||
| 9.01.2008 Co dźwigasz w sobie? cały błękit nieba! Dzikie ogniska, wiatr we włosach. Płomyk świecy i chleb na stole. |
||
| 10.01.2008 Jeden dzień a całe życie. Wieczny krwioobieg światła. Wyrzekłem się niedoli na rzecz chabrów i kąkoli. |
||
| 12.01.2008 Ależ mnie wcięło. Korekta CZŁOWIEK OKO jest pracowita, trzeba kawałek po kawałku przemienić dokument .pdf w .html... Tzn. korekta polskich znaków. Słowem, wszystkie noce i dnie. Codzienne odwiedziny, więc Krzyś, Ester w sprawie wystawy, Marion z butelką czerwonego wina, Ola z pracą magisterską o wyobcowaniu polskich artystów, w odwiedziny z kryształową kulą. Poza tym praca. Dopowiadam tu Oli zdanie na temat wyobcowania: obcość w obczyźnie była naturalna, obcość w ojczyźnie totalna. |
||
| 14.01.2008 Nic mnie nie zbawi - już zbawiony. Nic nie oślepi, już oślepiony. |
||
| 18.01.2008 Ciągle z korektą tekstów sprzed trzydziestu lat... Osiągam wniosek praktyczny w trakcie pracy. Że nigdy nie zgłupieję na starość, zawsze byłem gupi! Chyba ze dwieście fotografii w skanowaniu, wybór z tysiąca, co zostały z roku 1978. Czyli mam co robić, i robót wiele. Idzie kompletna odnowa mej website, wszystkie prace wizualne będą jako druki artystyczne. Parę miesięcy pracy... "Ludzie" są napisani po polsku, potem również po angielsku i niemiecku. W 2000 posłałem pierwszy wiersz do Poetry, przez następne lata jeszcze siedem. Drukowano je w sześciu antologiach, ku zdumieniu autora, bo w polskiej ojczyźnie nikogo obchodzi. Dzisiaj nowy mail, propozycja wydania tomu wierszy w USA. Zamyślam się... Dear Wieslaw, I was speaking with Howard Ely, the Managing Editor of the International Library of Poetry, and we were discussing gifted poets who have the potential to publish their own collection of poetry. He suggested that I review your work when I asked him about consistent quality poetry/. Wieslaw, let me get straight to the point. A few times a year, I am willing to closely examine a few poets whose work is deserving of publication in their own collections. Howard and I both feel you are worthy of this opportunity/. My staff has created a marketing plan that will assist you in getting started/. I've taken the liberty to review some of the poems youve submitted to Howard, and with your permission, I can have my staff start compiling your manuscript with the poetry you have archived on Poetry.com. If you decide to publish a book with us, we'll send you a proof where you can edit your poetry and assure that it is presented exactly as you'd like it. Once you accept this offer, we can begin this new journey together and see where it leads. Sincerely, Edward Curran Publisher/. |
||
Teraz - to moment wieczności. Tutaj - to miejsce miłości. |
||
| 22.01.2008 Mam nic do powiedzenia. Jak to wyrazić, jak się skupić w punkt obecności przed początkiem świata? |
||
| 12.05.2008 Maj piękny i zielony, wracam po długim spacerze i wzdycham! Widziałem! Tyle cycków na świecie, ale nie dla mnie przecie! |
||
| 14.08.2008 Ludzka demokracja rozwija się dopiero w bólach, jest niedoskonała. Doskonała demokracja jest nieludzka, ma na imię Śmierć. Równie traktuje wielkie religie i małe zabobony, kolory skóry i indywidualne wątpliwości. Nie jest na dorobku, nawet gdy włoczy się po kasynach. Chętnie odwiedza bogatych, wcale nie stroni od biednych. |
||
| Nie pokładaj nadziei w przyszłości, ona na to nie zasługuje! | ||
| 22.11.2008 KRYZYS EKONOMICZNY? Bogaci tracą, biedni za to płacą! |
||
| 31.12.2008 | ||
| Nowy Rok w Berlinie to blask i zgiełk, | ||
| patrzę nań chętnie przez gałęzie lipy za oknem. | ||
![]() |
![]() |
|
| Dokładnie jak przed rokiem w południe pada śnieg, po paru godzinach są tylko kałuże. Napiszę Ci więcej, kiedy mnie będzie więcej. Na tyle więcej, aby móc pisać. | ||
| Może teraz... Pół wieku temu w Lublinie szedłem na skrzydłach Krakowskim po północy i w padającym wielkim śniegu układałem pierwszy wiersz. Miałem 2,50 zł. na łóżko w noclegowni domu turysty, piętrowe prycze, trzydzieści chrapiących facetów. Ale, tylko pomyśl - ciepło! |
||
© 2007 - 2011 Wiesław Sadurski worldwide. Wszystkie Prawa Zastrzeżone. Website tworzona i utrzymywana przez Autora. |
Autorska Galeria Sztuk Pięknych - Malarstwo, Grafika, Poezja, Fotografia, Druki Artystyczne - Wiesław Sadurski, polski artysta w Berlinie. |