Wies³aw Sadurski urodzi³ siê w 1940 roku w Sobieszczanach pod Lublinem. Ukoñczy³ Technikum Energetyczne w Lublinie. W latach 1960 - 1966 studiowa³ filozofiê na Uniwersytecie Warszawskim. Jego literackie zainteresowania s± wielokierunkowe, pisze bowiem zarówno wiersze jak i prozê, jak równie¿ reporta¿e. Sadurski debiutowa³ w lubelskiej Kamenie w roku 1960. Potem zamieszcza³ swe utwory w 'Tygodniku Kulturalnym', w 'Wiêzi' i 'Kulturze'. Jego wiersze znalaz³y siê w dwu almanachach £ódzkiej Wiosny Poetów, a tak¿e w Almanachu M³odych 1962/63. Nagradzany by³ kilkakrotnie na konkursach w Warszawie, £odzi i Lublinie. Otrzyma³ miêdzy innymi I nagrodê Konkursu Ma³ych Form w Lublinie, III nagrodê Ogólnopolskiego Konkursu 'Nasze XX-lecie', a tak¿e poetyck± Nagrodê M³odych 'Nike Warszawska' za rok 1964. Wydany w 1966 roku tom wiersz zatytu³owany 'Pod okiem zegara' jest debiutem ksi±¿kowym tego utalentowanego poety.
Wydaje siê, ¿e mo¿na mówiæ o artystycznej dojrza³o¶ci Sadurskiego, choæby na podstawie utworów zamieszczonych w jego pierwszym tomiku. Uprawianie poezji - jak wiadomo - to zajmowanie pewnej szczególnej postawy wobec rzeczywisto¶ci, wobec tego co zewnêtrzne, krótko mówi±c wobec ¶wiata. Przyjêcie tej postawy zobowi±zuje poetê, czego niektórzy poeci zdaj± siê nie dostrzegaæ, poch³oniêci atakowaniem absolutów, osi±ganiem nieosi±galnego i spe³nianiem swej wielkiej misji. Wspomniana dojrzalo¶æ poezji Sadurskiego polega - moim zdaniem - miêdzy innymi na tym, ¿e autor poza ¶wiadomo¶ci± bycia poet±, posiada rzadk± w¶ród mlodych twórcow ¶wiadomo¶æ sensu uprawianej przez siebie sztuki. Wiemy, czego pragnie poeta od kapry¶nej muzy, gdy czytamy:
o jasna siostro, poezjo, z ran i pêkniêæ
jest nowe ¿ycie - czuwanie wiecznej obecno¶ci!
ze ¶wiadomo¶ci± pragnienia i wiedzy
w ten ¶wiat wchodzimy - choæ woko³o mróz
i migotliwe kwiaty g³odu pal± siê w przestrzeni
Dominuje w wierszach tego poety nuta liryczna, Sadurski to przede wszystkim liryk obdarzony umiejêtno¶ci± kojarzenia obrazów sugestywnych i klarownych:
kwiaty parz±ce d³onie, noc mija ³agodnie
i noc jest kwiatem, dojrzewa i pêka
otwieraj±c i ¶wicie muszlê têczuj±c±
Przytoczmy jeszcze taki fragment:
dla ust, dla oczu otwiera siê, senna,
albo jak ptaki, gdy po ch³odnej nocy
prostuj± lotki, i z wilgotnych li¶ci
strz±saj± stada soczystych sopranów
Poeta przychodz±c do ludzi potyka siê przede wszystkim ze s³owem, s³owo jest barier±, która go od ludzi oddziela, poeta musi nieustannie zmagaæ siê ze s³owem, bo taka jest natura poety. Poeta pos³uguje siê s³owami i traktuje je jako obrazy przede wszystkim, nie za¶ jako znaki. I jest to spraw± talentu Sadurskiego, ¿e ¶wiadomy swych artystycznych poczynañ poeta ten panuje nad s³owem i potrafi odnale¼æ w s³owach odbicie ¶wiata.
Pisanie wierszy to miêdzy innymi uwalnianie siê od jakiego¶ niepokoju, od jakiej¶ niepewno¶ci, od jakiej¶ udrêki. Wiersze Sadurskiego w¶ród rozlicznych niepokojów i zw±tpieñ odkrywaj± ¼ród³o zasadniczej niepewno¶ci poety, te wspólne wszystkim ludziom obawy i w±tpliwo¶ci:
gdzie wiêc bêdê zupe³ny?
gdzie jest moje ¿ycie?
na jakich piaskach kwitnie?
w jakich grzê¼nie b³otach?
kto jego gwiazdy pod powiek± nosi
i s±czy w obce wyci±gniête d³onie?
To wielka zaleta poezji Sadurskiego, ¿e nie stroni ona od tego rodzaju pytañ, ¿e nie jest jej obca chwila refleksji nad tym co najbardziej ludzkie, ale jednocze¶nie bolesne, ¿e dotyczy ta poezja cz³owieka z krwi i ko¶ci, ¿e nierzadko próbuje cz³owiekowi pomóc. Pamiêtaæ bowiem musimy, i¿ najwiêksze i prawdziwe pos³annictwo poezji zwi±zane jest nieodmiennie z cz³owiekiem.
|